Krótka odpowiedź na to pytanie brzmi: opłaca się bardziej, niż jest to przyjęte w ogólnej świadomości. Często przedsiębiorcy nie rozważają nawet takiej możliwości, a szkoda, bo w niektórych przypadkach decydując się na spółkę z o.o. możemy wiele zyskać. I wcale nie jest to takie trudne.

Powody, dla których zwykło się omijać spółki z o.o. szerokim łukiem mają głównie naturę finansową. Koszty założycielskie i wyższa cena obsługi księgowej są faktem, jednak w rzeczywistości kwoty te nie są tak przytłaczające, jakby mogło się wydawać. Grozę budzi przede wszystkim konieczność wpłaty kapitału zakładowego, czyli owych 5 czy 50 tysięcy złotych. Obawa jest tu zupełnie nieuzasadniona – tych pieniędzy nie trzeba lokować na żadnym koncie, ani odkładać do firmowej skarpety. Są to po prostu środki zadeklarowane jako dostępne, przeznaczone na rozwój działalności, które w praktyce często przekłada się z jednej kieszeni do drugiej. Pewną niedogodnością może natomiast okazać się konieczność przejścia na pełną księgowość. Pomijając kwestię kosztów, przejrzystość operacji wewnątrz firmy, którą uzyskujemy dzięki tej formie rozliczeń, nie wszystkim przedsiębiorcom wyda się zaletą. A gdy dodamy do tego obowiązek płacenia w niektórych przypadkach podwójnego podatku… No cóż, może wydać się to dziwne, ale nadal uważam, że to się często opłaca – szczegóły poniżej.

Potencjalne korzyści z założenia spółki z o.o.

Najbardziej pociągającą cechą spółek z o.o. jest, jak sama nazwa wskazuje, ograniczona odpowiedzialność właścicieli. Z punktu widzenia ponoszonego ryzyka trudno o lepsze rozwiązanie. Znany jest mi przykład firmy, której zadłużenie w związku z brakiem płatności od jednego z kontrahentów osiągnęło 500 tys. złotych. W tym przypadku szczęśliwie skończyło się odpowiednio wczesnym ogłoszeniem upadłości, a właściciel nie odpowiedział za długi własnym majątkiem. Gdyby jednak prowadził działalność jednoosobową, lub stworzył spółkę cywilną, jego rodzina musiałaby pogodzić się z utratą równowartości pokaźnego mieszkania w Krakowie.

Wbrew pozorom rozsądnie zorganizowana spółka może okazać się wariantem bardziej oszczędnościowym niż jednoosobowa działalność gospodarcza. Dzieje się tak po pierwsze ze względu na oszczędność na składce ZUS, po drugie z uwagi na większe możliwości optymalizacji podatkowej.

Warto również wspomnieć o znacznie większych możliwościach kredytowych. W przypadku spółki mamy do czynienia z odrębnym podmiotem, więc jej właściciel nie obniża swojej prywatnej zdolności kredytowej kupując samochód na kredyt firmowy.

Wszystko ma swoje wady…

…jednak nie taki diabeł straszny. Przyjrzyjmy się bliżej najczęstszym zarzutom wobec spółek z o.o.

Pierwszym z nich są podwyższone koszty prowadzenia księgowości. Mogą się one wydawać niepotrzebnym wydatkiem, jednak wielu przedsiębiorców ceni sobie takie rozwiązanie. Pełna księgowość daje daleko lepszy wgląd w sytuację firmy, stany rozliczeń i inne dane przydatne w skutecznym zarządzaniu przedsiębiorstwem. Niejedna firma upadała tylko dlatego, że obraz wyłaniający się z ksiąg został zlekceważony. Niewątpliwie wykorzystanie informacji księgowej to osobny, obszerny temat i niebawem do niego wrócimy.

Pozostając w temacie kosztów za prowadzenie pełnej księgowości, warto nadmienić, że w przypadku niewielkich firm nie różnią się one drastycznie od cen za prowadzenie księgowości uproszczonej. Reasumując – koszt ten najbardziej odczuwalny jest dla spółek o średniej wielkości, dla których pełna księgowość w celach kontrolnych i zarządczych z uwagi na skalę działania nie jest jeszcze niezbędna, a cena rośnie wraz z ilością dokumentów. Dla bardzo małych i większych firm nie powinno to stanowić problemu.

Drugim widmem, które zawisa nad spółkami z o.o. jest pojawiająca się niekiedy konieczność dwukrotnego odprowadzenia podatku dochodowego: za pierwszym razem od osiąganych zysków spółki, i ponownie przy wypłacie zysku właścicielom. Wybór odpowiedniej formy wypłaty zysków może jednak zlikwidować tę niedogodność. Biorąc dodatkowo pod uwagę możliwą oszczędność na składkach ZUS, jest to wariant naprawdę opłacalny. Co prawda właściciel jednoosobowej spółki z o.o. jest zobowiązany płacić ZUS na takich zasadach, jak osoba prowadząca działalność gospodarczą, jednak wystarczy, że odstąpi 1% udziałów zaufanej osobie, chociażby małżonkowi, i obowiązek ten znika.

Jak bardzo opłaca się konstrukcja małej spółki z o.o. w niektórych przypadkach przedstawię na przykładzie małego studia architektonicznego. Przyjmijmy, że architekt prowadzący własną działalność ma kontraktów na ok. 10.000 PLN miesięcznie. Porównajmy teraz ile z tych pieniędzy zostanie mu w kieszeni jeśli będzie działał jako jednoosobowa działalność Jan Kowalski, a ile jeśli jako spółka Kowalski Architekci Sp. z o.o. w której będzie miał 99% udziałów. Dla uproszczenia jako jedyne koszty przyjmiemy obsługę księgową, ZUS i podatek.:

Analizując powyższe – bardzo uproszczone – porównanie, widzimy że w wersji Jan Kowalski działalność gospodarcza wydajemy rocznie na księgowość, podatki i ZUS 30.000 PLN, a w wersji Kowalski Sp. z o.o. 16.860 PLN. Prawie 14 tys. różnicy to niebagatelna kwota. Oczywiście akurat architekci są w bardzo korzystnym położeniu, bo mogą wypłacać ze spółki pieniądze korzystając z dobrodziejstwa 50% kosztów uzyskania przychodów do umów o dzieło obejmujących prawa autorskie, ale zapewniam, że i w innych zawodach są możliwości takiego zorganizowania spraw spółki, że koszty jej obsługi i płaconych podatków będą o dobrych kilka tysięcy niższe niż w przypadku jakiejkolwiek innej formy prowadzenia działalności – przede wszystkim poprzez ominięcie konieczności płacenia ZUS.

Jeżeli komuś jeszcze za mało było powodów, aby z większą otwartością rozważać założenie spółki, dodam na koniec, że nasze biuro będzie niedługo wprowadzać specjalną ofertę dla tych najmniejszych spółek, w których ilość dokumentów nie przekracza 10 :) .

Maciej Paraszczak

Podziel się na:
  • Drukuj
  • Digg
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • Linkologia
  • Spis
  • Ulubione
  • Wahacz
  • Wykop
  • Śledzik